SEO

Zarabiające zaplecze


Jednym z lepszych i pewniejszych sposobów na pozycjonowanie jest budowanie własnego zaplecza tematycznie powiązanego ze stroną pozycjonowaną. Sami decydujemy jakie treści mają znaleźć się na danej stronie zapleczowej, ile linków ma „wychodzić” na zewnątrz, jakie linki mają kierować do takiej strony, ile ma ich być itd. Mamy też pewną gwarancję, że przy pewnej dbałości o naszą stronę zapleczową, nasz link do strony pozycjonowanej nie zniknie i będzie wzmacniał ją przez długi czas. Poprzez dbałość mam tu na myśli głównie to, aby samo google nie wyindeksowało takiej strony w uznaniu, że to spam i nic więcej. Dlatego warto tworzyć zaplecza z unikalną treścią, a nie z automatycznie wygenerowanym contentem, często beż żadnej wartości dla użytkownika.

Dysponując takim zapleczem, warto o nie dbać, bowiem im zaplecze bardziej wartościowe, tym większa korzyść dla strony pozycjonowanej, która przecież ma dla nas zarabiać pieniądze. Tak więc widzimy, że zakup domeny, czy specjalnego hostingu seo dla własnych stron zapleczowych to nic innego jak inwestycja.

Dwie pieczenie na jednym ogniu

Czy jest możliwość, aby nasze zaplecze wzmacniało stronę pozycjonowaną, a jednocześnie zarabiało na siebie? Czyli przynajmniej zwróciło koszt zainwestowany w czas, hosting, domenę, artykuły itd? Od pewnego czasu jestem pewien, że tak. Kiedyś, kiedy w mojej głowie głównym sposobem na zarabianie pieniędzy było wykorzystanie programu AdSense, zdawało mi się, nie ma takiej możliwości, lub jest ona szalenie trudna do zrealizowania. W najlepszym razie taka strona zarobi jakieś grosze, które w skali roku zwróci nam maksymalnie koszt przedłużenia domeny.

Aktualnie dążę do tego, aby moje strony zarabiały min. 1 euro dziennie. Jeśli strona zarabia mniej, powiedzmy 0.2 euro do 0,5 euro to staram się je utrzymywać i tak, bo w skali roku, uzyskam dzięki nim kwoty, które będę mógł reinwestować. Przecież takie 0,2 euro dziennie, to +/- 300 zł w skali roku z jednej strony. Zgoda, to nie jest kwota oszałamiająca, ale mówimy o zapleczu. O typie strony, której celem jest nie tyle zarabianie na siebie, a wzmocnienie wartości strony pozycjonowanej.

Dobre zaplecze to takie, które nie wygląda na zaplecze

Jeśli poświęcimy zapleczu trochę czasu, napiszemy ciekawe teksty, zaczniemy pozycjonować np. przez dodanie zaplecza do wartościowszych katalogów, czy precli, uzyskamy jakiś ruch z wyszukiwarek, możemy spróbować zacząć zarabiać. Jeśli mamy ten ruch, możemy spróbować zadziałać z AdSense i np. programami partnerskimi. Jeśli ruch jest niewielki (kilka, kilkanaście wejść dziennie) nie jesteśmy na straconej pozycji. A wiem o tym dopiero od niedawna.

Część z was pewnie się już domyśliła, że sposobem na zarabianie na wartościowych stronach zapleczowych może być Prolink. Przykład? „Bardzo proszę już przynoszę” ;).

Katalog stron internetowych, do 12 sierpnia nie zarobił nic. Był typowym zapleczem, nie chciałem zaśmiecać go reklamami AdSense, tym bardziej, że nie wydaje mi się, aby CTR w katalogach stron był wysoki. Nie sprawdzałem tego u siebie, ale katalogi odwiedzają głównie pozycjonerzy, a Ci mają jeden cel. Jak najszybciej dodać stronę i przejść do kolejnego katalogu. Wracając, mój katalog dorobił się PR 2, starałem się o niego dbać. Istnieje około roku. Katalog od 12 sierpnia zarobił dla mnie 82 zł. Średni zysk dzienny to prawie 3 zł, czyli prawie 1$. W skali roku jest to więc +/- 1000 zł. Teraz lepiej to wygląda? :). Nie wiem oczywiście co będzie potem, czy zyski z katalogu się utrzymają, na razie jest tendencja wzrostowa. Niebawem odpalam dotpaya (sporo spamu z automatu) więc i pracy przy nim nieco mi spadnie, a i dodatkowo wpadną niewielkie kwoty za dodanie wpisu.

Inny przykład? Strona z życzeniami. Domenę posiadam od 2009 roku, piekielnie niski CTR dla AdSense (zawsze, próbowałem już różnych reklam, różnych ustawień, miejsc, kolorów), niska oglądalność. Stronę trzymam tylko jako zaplecze, zarobić się na niej nie dało (grosze z AdSense). Prolink tutaj za wiele nie pomógł, ale znów, średni zysk dzienny w tym momencie to 0,65 groszy * 365 dni = prawie 240zł. Do tego jakieś tam grosze z AdSense i sumie pewnie coś około 300 zł zysku.

Jeszcze inny przykład? Strona typowo zapleczowa. Kilkanaście artykułów, PR 2, pozycjonowana, ale ruch prawie żaden (do kilku wejść dziennie). Ile bym zarobił na niej dzięki AdSense w skali roku? Nie wiem.. dolara? Ile zarobię, jeśli utrzyma się tendencja 1,01 PLN, które zarabiam na niej dzięki Prolinkowi? Łatwo policzyć.

Podsumowanie

Jeszcze raz powtarzam. To nie są jakieś ogromne kwoty, ale suma sumarum nasz budżet jest wzmacniany rocznie o całkiem niezłe pieniądze, które możemy przehulać, lub reinwestować w kolejne projekty. Po drugie, jak pokazał przykład katalogu stron, przestał on być w pewnym momencie stroną zapleczową, a stał się normalną stroną zarabiającą dla mnie pieniądze :).




View Comments
There are currently no comments.