Różne

Panda, czy to Ty?


Wczoraj wieczorem wróciłem z krótkiego urlopu w Jastarni. Po powrocie, stwierdziłem, że nie odpalę komputera przynajmniej do następnego dnia i tak też zrobiłem. Jedną z pierwszych uruchomionych dzisiaj stron była strona przedstawiająca mojej zarobki z programu AdSense z ostatniego tygodnia i się zaczęło.. Na dziś dzień wiem, że moje zarobki w tym miesiącu z AdSense będą prawdopodobnie najmniejsze od kilku miesięcy. Spodziewałem się tego po samym okresie wakacyjnym, ale nie spodziewałem się, że obsadzone przez moje strony pozycje na poszczególne słowa kluczowe, przestaną być stabilne.

Niestety dla większości moich stron, ostatni tydzień oznaczał spadki oglądalności w wyniku, spadków pozycji w wynikach wyszukiwania wyszukiwarki Google. Spadki dotknęły głównie stronę związaną z tematyką rozrywkową, a więc jak się nie trudno domyślić, z contentem średnio unikalnym. Ta strona zarabiała dla mnie najwięcej. Niestety spadki dotknęły również strony z unikalną treścią, na które chuchałem i dmuchałem.

Podejrzenia są dwa. Zamieszczenie linków z programu prolink (jako, że była to jedna z niewielu zmian na które się zdecydowałem tuż przez urlopem) i Panda.

Przeglądając dziś swój czytnik RSS i odgrzebując się z natłoku nowych i nieprzeczytanych jeszcze wpisów, natknąłem się na wpis Lexy informujący, że Panda jest już w Polsce. Faktycznie, sam Google informuje, że „Algorytm dobrych jakościowo stron” dostępny jest już dla wyszukiwarek w wielu językach. Wpis na blogu googla pojawił się 12 sierpnia i niestety nie mam informacji kiedy ostatecznie cały proces został w Polsce uruchomiony, jednak przeglądając ostatnie zmiany w pozycjach moich stron za pomocą strony webpozycja.pl zauważyłem, że data 12 sierpnia z komunikatu Google pokrywa się ze zmianami pozycji moich stron, co obrazuje screen poniżej.

Zmiana pozycji

Doświadczenie podpowiada nie panikować i tak też pewnie podejdę do tej sytuacji, niemniej standardowe wahania pozycji (więcej o sprawdzaniu pozycji), jakie występowały od zawsze raz na jakiś czas, to nie do końca to samo, co ogłaszany od dawna algorytm Panda, który miał „zabić” strony z kiepską zawartością. W moim przypadku, algorytm wylał dziecko z kąpielą, jako że ucierpiały też inne strony z unikalną i przyjazną użytkownikowi treścią. A jak wygląda u was sytuacja w ostatnim tygodniu? Czy też zaobserwowaliście jakieś negatywne dla waszych zarobków  zmiany?


View Comments
There are currently no comments.